• Wpisów: 2
  • Średnio co: 207 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 13:39
  • Licznik odwiedzin: 829 / 623 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
iskierka92
 
Maj 2009. Powiedziałam "dość!" alko-ojcu. Policja, założenie sprawy w prokuraturze, wycofanie jej, trafiłam do placówki opiekuńczej - wolałam to niż mieszkać z nim. Poprawka ocen, koniec roku szkolnego , wyjazd do mamy do Niemiec , koniec mojego związku z starszym ode mnie "gówniarzem" . Plany na nauke języka,szkołę, pracę, pięknego niemieckiego męża z mercedesem i psem labladorem (czy jak się je tam pisze).
Nagle... kucie z pachwinie, wymioty, zawroty głowy... okres przecież zawsze był nieregularny a przez stresy tego półrocza musiał się spóźniać jeszcze  dłużej... to napewno torbiele jak u mojej mamy.
Robert chce żebym przyjechała do niego na tydzień do Polski- myślę fajnie troche poimprezuje ze znajomymi , oderwe się od mamy , może pogodzę się z Robertem przecież tak go kocham mimo,że toksycznie i masochistycznie.
Przyjechałam , kilka dni imprez , szczęścia .Rozmowa o okresie, test , dwie kreski .
BUM.
-To już piąty miesiąc- powiedział pięknym głosem pan lekarz.
Strach o dziecko, od teraz zero alkoholu,papierosów, nie mówiąc o zielonym .
Pojawia się odrazu miłość. Tak jakbym była stworzona do kochania dziecka. Zostaję w Polsce...
 

iskierka92
 
Postanowiłam zacząć nowego bloga.
Coś świeżego, nowego,lekkiego...Tamte notki stały się przytłaczające i nijakie ...
Poza tym nie pasował on do mojego już "nowego" życia... ,nie ma ciągłości,spójności zdarzeń. Ani tych samych problemów i tematów do pisania.
Wtedy były rozterki związane z chłopakiem , szkołą , rodziną ; pierdoły o modzie i muzyce oraz bezsensowna paplanina o tym jak mi mijały dni.
A teraz ? Dziecko, dom , nowa szkoła, ten który był moim niepokornym chłopakiem jest poważnym życiowym partnerem (a przynajmniej tak to wygląda z wierzchu)jest ojcem mojego Syna , czyli kimś ważnym. Pojawiły się nowe okoliczności ...zaczynając od 18 kilo do zrzucenia kończąc na dwóch koleżankach jakie mi zostały i życiu skupiającym się na sprawach "poważnych " a nie ma imprezach i przyjemnościach.
Z jednej strony jest mi z tym oczywiście nudno.
Po drugiej stronie - na stronie plusów - stoi On .
Moje dziecko ,które jest całym szczęściem tego świata, mieści w sobie każdą pozytywną emocję jaką można poczuć.

Do pisania znów bloga zachęciło mnie też wspomnienie pewnego intenretowego znajomego :)

A więc będę opisywała mój świat z innej już perspektywy i pod innym pseudonimem.
Pokaż wszystkie (2) ›